czwartek, 11 lipca 2013

kanapka # 82

  1.   chleb z mąki żytniej
  2.   kaszanka
  3.   orzechy włoskie
  4.   cebula
  5.   plaster żółtego sera
  6.   liski świeżego tymianku
  7.   kwiaty nagietka
  8.   łyżka oliwy
  9.   sól & pieprz 



Kanapka # 82 - kaszanka po królewsku. Zwykła, prosta kaszanka z orzechami i płatkami kwiatów. Niebo na ziemi. Kanapka dla Kasi, która za kaszanką za bardzo nie przepada a ja ciągle próbuję ją przekonać. Może tym razem... ?


Poza walorami wizualnymi, kanapka 82 jest bardzo prosta i szybka do zrobienia - namawiam:)
Chleb, który dla niej kupiłam jest najbardziej wiejski jaki może być. Żytnia mąka, pajda wielka bo i bochenek był nie mały i jak przystało na prawdziwy chleb w moim mniemaniu lekko czerstwy. Najważniejsze! wypiekany w piecu! Na skórce gdzie nie gdzie jeszcze widać węgiel - cudownie!
Pętko kaszanki obieram ze skórki i kroję na grubsze plastry. Na patelni rozgrzewam łyżkę oliwy i wrzucam oswobodzoną kaszankę:) Rozgrzane plastry zaczynają tracić swój kształt i wszystko staje się jedną masą.
Dorzucam:
- pokruszone orzechy włoskie - dużo, tak +/- 1 garść do 2
- listki tymianku, na tyle dużo aby zawalczyły o swój smak w towarzystwie kaszanki mnw. garść
- świeżo zmielony pieprz - też dużo, bo tak lubię:) 
- płatki nagietka, te dosłownie na sam koniec!
Kwiatki radzę wcześniej dobrze spłukać pod bieżącą wodą:)
Wszystko zostawiam na patelni na małym ogniu, żeby się przegryzło, powymieniało smakami na około 10 min.


Na patelni grillowej przygotowuję cudowną pajdę wiejskiego chleba. Ciepłą smaruję masłem i kładę na nią plaster żółtego sera. Już widzę jak zaczyna się "rozpuszczać" i baaardzo mnie to cieszy. 
Obok kromki grilluję również krążki cebuli.
Na ser przekładam z patelni ciepłą kaszankę po królewsku. Na nią układam grillowane krążki cebuli - są lekko słodkawe.
Na sam już koniec kilka świeżych listków tymianku i kilka płatków nagietka. Szczypta soli.

Kasiuuuuu? może taka kaszanka Ci zasmakuje? Mam ogromną nadzieję, bo to wyszło po prostu pyszne:)

Specjalnie dla Ciebie, aby to śniadanie na ciepło było jeszcze smaczniejsze song "If you leave me now" by Ive Mendes

http://www.youtube.com/watch?v=ItoOncKlrkM



smacznego

*

poniedziałek, 8 lipca 2013

kanapka # 81

  1.   chleb razowy na zakwasie
  2.   kurki
  3.   masło
  4.   jogurt mascarpone
  5.   gałązki świeżego rozmarynu
  6.   jajko
  7.   liście sałaty Green Boy
  8.   pomidor
  9.   parmezan
10.   sól & pieprz 




Z kurkami jest chyba podobnie jak z bobem. Wszyscy na nie czekają, bo to ogromna wakacyjna miłość :) Jak już są, to ludzie jedzą z nimi wszystko: pasty, zapiekanki, pewnie pierogi również...
U The Byka tradycyjnie kanapka ! 
Kanapka nr. # 81 dla BIG CHIEF - Fruzi:) Ta panna już wczoraj przebierała nóżkami z ciekawości jak te kurki będą zrobione:)

Fruzia! Najpierw pół godziny myję kurki w wodzie. Piasek wszędzie: na kapeluszach, pomiędzy blaszkami, przy korzeniach - MASAKRA...!!!
No może pół godziny potrzebuję na kilogram tych śmiesznych grzybków:) Na tą kanapkę wystarczy 10 - 15 sztuk, a i tak część zostanie na patelni. 
Umyte kładę na ściereczce aby lekko się osuszyły. Na patelni rozpuszczam 1/6 kostki masła. Odrywam podłużne listki rozmarynu od gałązek. Lekko położone na garści zajmują +/- całą jej powierzchnię. Tnę listeczki na małe kawałki i wrzucam do masła. Chwilę później kurki. Na kanapkę wybieram małe egzemplarze, chociaż ten gatunek grzybów to raczej z reguły miniaturki:) Zmniejszam ogień bo spalone masło to najgorsze co nam się może teraz przytrafić. Pod koniec duszenia dosłownie na pół minutki dokładam małą łyżeczkę jogurtu mascarpone. Delikatnie wszystko mieszam. Sól i pieprz w/g uznania:) Pieprz koniecznie świeżo zmielony.
Na malutkiej patelni obok sadzę jajko. 
Myje warzywa. 




Kurki z patelni przekładam do miseczki a w pysznym rozmarynowym maśle maczam kromkę chleba. Układam na niej 2,3 liście sałaty Green Boy - odmiana pochodząca z Azji - znalazłam ją u pana Ziółko:) Liście są mięsiste, nie duże i  przypominają mi naszą babkę lancetowatą.
Na liście kładę cieniutki plaster pomidora, na to jajko sadzone. Środek jajka wycinam i wkładam tam mini grzybki, wszystko polewam aromatycznym masełkiem z patelni, którego udało mi się nie spalić - SUKCES:)
Na sam już koniec kanapkę # 81 posypuję startym parmezanem, szczyptą grubej soli, zmielonym pieprzem i pociętymi na drobno listeczkami rozmarynu. 

Fruzia czy taka kanapka jest dla Ciebie ok??  W ocenie CHANEL to 9,7 punktów!

Oprócz kanapki, tradycyjne jakaś muza:) Ty kochasz kurki a ja Sade:)
"Your Love Is King" by Sade

http://www.youtube.com/watch?v=k1ljpLQ1V6Y&list=RD02Zk6DPgh-8VA



smacznego

*

piątek, 5 lipca 2013

kanapka # 80

1.   podpłomyki
2.   młodziutki bób w strączkach
3.   liście i kwiaty bazylii
4.   czosnek
5.   oliwa
6.   cytryna
7.   czerwony pieprz
8.   sól 




The byk zatoczył krąg! 
Już kiedyś była tutaj kanapka z bobem. Kanapka nr. 6 dla Marty. Śmiesznie bo dzisiejsza kanapka nr. 80 również jest dla Marty, zabawnej koleżanki z pracy:) Kolejna Marta poprosiła o coś z bobem. Czy wszystkie Marty na świecie uwielbiają bób?

Prawda jest taka że wszyscy kochamy bób!!!
Zazwyczaj kupujemy torebkę z dojrzałymi już ziarnami. Szczerze mówiąc do tego roku nawet nie wiedziałam, że można go również  kupić w innej postaci. Kanapka nr. 80 to moje pierwsze takie doświadczenie i przyznam że cudowne. Polecam!! 
Młody bób w strączkach kupiłam u Pana Ziółko. Co to znaczy i jak się to je? Ziarenka bobu są jeszcze malutkie i grzecznie siedzą w strączkach. Te z kolei są miękkie i nadają się do jedzenia w całości. To mnie zaintrygowało. 

Myję strączki i gotuję +/- 10 min. w wodzie z odrobiną soli. Próbuję bo do końca nie wiem jak to smakuje, i.... niespodzianka! Jest przepyszne, delikatne, lekko maziste w środku - obłęd.
Oczywiście jem je w całości tak jak mi polecono na bazarze:)
Liście bazylii tnę na mniejsze paseczki i razem z czosnkiem, oliwą i gruboziarnistą solą wrzucam do moździerza. Rozgniatam, rozcieram, łączę. Powstaje coś w rodzaju pesto. Na koniec dodaję sok ze połowy wyciśniętej cytryny - świeży smak.
Czerwony pieprz prażę na patelni. Ma on wówczas niesamowity zapach, który przypomina mi jakieś kadzidło, perfumy, afrykę...

Wszystko gotowe!
Podpłomyk smaruję moją odmianą pesto, na to układam tyle strączków młodego bobu ile się zmieści. Smaruję je jeszcze gdzieniegdzie po wierzchu oliwą, posypuję prażonym pieprzem, kwiatami bazylii i ziarenkami soli.
Bardzo prosta i szybka do zdobienia kanapka z bobem innym niż go znamy:)

Jest tu wiele nowych smaków! Zielone, jakby puszyste strączki, słodkie młodziutkie ziarenka bobu, kwiatki bazylii i uprażony czerwony pieprz, który też inaczej smakuje właśnie tak przygotowany.

Ta kanapka jest absolutnie dla Marty, ale mam nadzieję ze podzieli się ona tą dedykacją z Edwinem, który właśnie dzisiaj ma urodziny:)


Dla tej dwójki i wszystkich fanów bobu którzy czekają na niego przez cały rok utwór  "Sey Ladeo" by Bobby McFerrin

http://www.youtube.com/watch?v=b__9YQLJSZo




smacznego

*

poniedziałek, 1 lipca 2013

kanapka # 79

1.   tosty, sucharki z razowej mąki z bakaliami
2.   ser biały
3.   płatki dzikiej róży
4.   woda różana
5.   miałki cukier



Witajcie kochane kanapeczki:)) Po miesiącu siedzenia w burgerowych klimatach jestem spowrotem w najlepszym miejscu i o najlepszym czasie w kuchni. Kanapkowa pora czyli śniadania:) ...od 6 rano np:))
Nr.79  to dedykacja dla Alicji, Juli i Rosie Cohen. Dla  Alicji bo mnie kiedyś poprosiła o kanapkę z płatkami róży, dla Julii bo podarowałam mi urocze tościki z bakaliami a dla Rosie Cohen dla tego bo ma takiego maila:)) 

Wiedziałam że zrobię tą kanapkę już od paru miesięcy. Trochę też przyznaję myślałam co tu  zrobić z płatkami róż... Potem był miesiąc burgera i nagle wszystko okazało się proste wręcz oczywiste. 
Od jakiegoś już czasu pod domem kwitnie krzak dzikiej róży. 3 tygodnie temu kupiłam wodę różana na zasadzie "...  aaa może się przyda". 2 tygodnie temu dostałam prezent z Berlina - prześliczne, malutkie tościki z bakaliami. Julia dziękuję!

Nie wiele tu do roboty, nawet tych płatków nie trzeba myć:)
Tnę je na cienkie paseczki i wkładam do miksera. Dolewam 1/2 kieliszka wody różanej i dosypuję 4 łyżki miałkiego cukru. Trochę ciężko się miksuje bo to mała ilość, ale w końcu się udaje. Masa różana dzięki wodzie kwiatowej pachnie jeszcze intensywniej:)
Łączę wszystko z białym serem i delikatnie rozdrabniam widelcem.
 
Małe bakaliowe tosty są bardzo smaczne. Niestety nie można ich dostać w takiej postaci w polskich sklepach:(( 
... ale myślę że można podobne zrobić z pieczywa bakaliowego. Bywa taki razowy chleb ze śliwką czy orzechami. Nigdy tego nie robiłam ale ...  jakby go pokroić na bardzo cienkie kromki i włożyć do piekarnika ustawionego na 50 C to rezultat będzie podobny:) Niska temperatura nie przypali kromek tylko trochę je ususzy.
Parzę świeżą kawę i podgrzewam mleko, które za moment porządnie spienię.
Smaruję tosty różanym twarożkiem. Można je przyozdobić płatkami dzikiej róży, które mają bardzo dużo witaminy C.
Śniadanie gotowe...:)

Życzenie Alicji w końcu się spełniło:) Nie raz nie dwa dopytywała mnie: "co z moją kanapką?"

Do różanej pyszności dla trzech pań dołączam piosenkę "Treasure" by Bruno Mars, usłyszałam ją wczoraj i po prostu love....

http://www.youtube.com/watch?v=nPvuNsRccVw



smacznego

*