Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 czerwca 2014

kanapka # 123

  1. klasyczna bagietka
  2. plastry schabu
  3. truskawki
  4. masło
  5. migdały
  6. sos balsamico
  7. oliwa z pestek dyni
  8. listki świeżej mięty
  9. sól
10. chili





Kanapka # 123 - śniadanie po francusku z bagietką w roli głównej, która pachnie jeszcze piekarnią. Inspiracją były 
jednak truskawki - hit majowych straganów.


Truskawki myję i odrywam szypułki. Wkładam do blendera i miksuję na mus. Część używam do sosu a część zjadam ze smakiem:)
Pół szklaneczki musu truskawkowego doprawiam 2 łyżeczkami sosu balsamico, 1 łyżeczką oliwy z pestek dyni. Dla wzmocnienia smaku dorzucam szczyptę soli i szczyptę lub więcej chili. Powstaje naprawdę interesujący w smaku, lekko ostrawy mus truskawkowy. Wszystko zamyka aromat malutkich listków świeżej mięty. Proporcje składników w/g uznania, do tzw. smaku:)
Powstały mix pasuje do schabu, który kładę na patelni grillowej. Dzięki takiej obróbce kanapka # 123 nie będzie z zimną wędliną a z cieniutkimi plasterkami mięsa na ciepło. Ale to za moment:)

Jeszcze jeden element smakowy - masło migdałowe. 
Rozdrabniam w moździeżu migdały na drobną masę, dokładam do niej masło i cierpliwie razem łączę. 
Takie masło samo świetnie smakuje ze świeżą bagietką. Można kanapkę posypać lekko solą i chili albo miodem. Albo wręcz wszystkim:)
Kromki bułki smaruję masłem migdałowym, układam na nim ciepłe plastry grillowanego schabu (po kilka), masło delikatnie się rozpływa.
Wszystko polewam musem truskawkowym na ostro i dekoruje najmniejszymi listkami mięty prosto z doniczki.
  
Kanapka # 123 - śniadanie trochę po francusku... dzięki pachnącej bagietce. Reszta to już kombinacja na temat truskawek, które wszyscy kochają:)

Jak po francusku to do końca "Baby I'm A Fool" by Melody Gardot. Niby Amerykanka a piosenka jest taaaka francuska:)

https://www.youtube.com/watch?v=_qphknagXqA&list=AL94UKMTqg-9B7oY2qi4Fy6EOuXQiGQdQ-&index=1



smacznego

*

niedziela, 13 stycznia 2013

kanapka # 36

1.   słodka bułka z kruszonką
2.   masło
3.   orzechy włoskie
4.   pestki dyni
5.   migdały
6.   sezam
7.   miód


Kanapka # 36 jest dla mojej Mamusi... Pyszna, szybka i absolutnie do wykonania bez wcześniejszego przygotowania po okresie świątecznych wypieków. 

Możemy użyć wszystko co zostało nam po świętach:) 2 włoskie orzechy, które niechcący się zawieruszyły, kilka migdałów których za mało do zrobienia czego innego, nie za wiele sezamu - idealna ilość do tej kanapki. 
Słodkie "resztki" prażę na patelni. Bułkę smaruje masłem, miodem i "maczam" ja w uprażonych orzechach.

Jeśli pijecie mleko, to cudownie bo pasuje ono idealnie do do tego śniadania.

Dla mojej mamy utwór, który zawsze ja wzrusza - Wioletta Willas "dla Ciebie Mamo"






























smacznego

*

niedziela, 16 grudnia 2012

kanapka # 31


1.   bułka przenna
2.   masło
3.   jabłka
4.   mandarynki
5.   winogrona
6.   orzechy włoskie
7.   orzechy laskowe
8.   migdały
9.   płatki kokosowe
10. żurawina suszona
11. figi suszone
12. goździki
13. kardamon
14. laska cynamonu
15. czarny sezam
16. listki świeżej mięty
17. sezamki


Kanapka # 31 jest  już bardzo świąteczna, dokładnie za tydzień wigilia:) Dedykuję ją Dorocie, znajomej z "durszlaka". Poprosiła mnie kiedyś o coś słodkiego, wegetariańskiego i bez mleka, jak dobrze pamiętam... Dorota to idealna kanapka dla Ciebie!

Wszystkie składniki wrzucam do żaroodpornego naczynia z przykrywką. Pomijam pieczywo, masło, sezamki i czarny sezam. Jabłka kroję na dzwonki, cząstki mandarynki przekrawam na pół, grona winogron również. Wszystkie orzechy rozdrabniam w moździerzu, figi rwę na mniejsze kawałki. Dorzucam laskę cynamonu w całości ( łatwiej ją później usunąć) kardamon i goździki.Jeszcze żurawina i płatki kokosowe. Zamknięte naczynie wkładam do mocno rozgrzanego piekarnika. Niech się całe towarzystwo dobrze prze-miksuje i udusi we własnym sosie. Można dolać trochę wody na początek, chociaż owoce puszczą tyle soków że powinno starczyć. W domu pachnie świętami... Co jakiś czas zaglądam do piekarnika i mieszam moją masę świąteczną - wszytko trwa koło 40 min. Na sam koniec dorzucam świeże listki mięty i połamane sezamki. Na ostatnie 5 min. stawiam garnek na ogniu, już bez przykrywki aby zbędny sok wyparował.

Czarny sezam i pokrojoną skórkę mandarynki prażę na rozgrzanej patelni. Kromki bułki grilluję lekko na patelni. Ciepłe pieczywo smaruję masłem, które smacznie się rozpuszcza.
Czas na masę świąteczną. Na koniec kanapki posypuję uprażonym sezamem i skórką z mandarynki - jeśli ktoś lubi - ja uwielbiam:)
Można też przyjąć inny system. Ciepłą masę świąteczną niczym dżem jeść łyżeczką i zagryzać ja pieczywem, które dopiero co przesiąknęło masłem:))

Dorota nie znamy się dobrze wiec wybieram dla Ciebie utwór okolicznościowy, który w tym czasie kochają wszyscy



Mam nadzieję że trafiłam w Twoje gusta smakowe...daj znać!

smacznego


*