Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej sezamowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej sezamowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2013

kanapka # 111

  1. kawałek surowego łososia
  2. roszponka
  3. korzeń chrzanu
  4. rzodkiewki typu "tytan"
  6. czarny sezam
  7. serek Philadelphia
  8. listki świeżego oregano
  9. 2 krople oleju sezamowego
10. papier ryżowy


Łosoś, Łosoś i jeszcze raz łosoś!! i tylko łosoś! to życzenie kanapkowe Pawła artysty, który szkoli mnie w sztuce od czasu do czasu a przede wszystkim baaardzo bawi. Rzeczywiście ta ryba, której już kolejny raz nazwy nie będę wymieniać, przynajmniej w tym akapicie to jego ulubiona potrawa, bo ciągle opowiada, że ktoś zrobił tą rybę przepysznie, a tata to jeszcze lepiej ....itp. itd.
Kanapka # 111!!!! dla Pawła!!!! ....jaki ładny numer :)

W sobotę byłam w Falenicy... bazar zapada w sen zimowy. Coraz mniej straganów, zimno, wiatr, Pana Ziółko już nie było... :(
ale! mimo takich warunków znalazłam coś o czego istnieniu nawet nie wiedziałam - rzodkiewkę TYTAN!  2.80 za szt. wielka jak jabłko, chrupka, i wcale nie ostra, wręcz przeciwnie, baaardzo łagodna w smaku. Naprawdę to była niespodzianka w ten zimowy poranek, do łososia pasuje idealnie!!! sama bym tego nie wymyśliła.

Papier ryżowy moczę w misce z ciepłą wodą. Trzeba mieć minimalną wprawę w wykonywaniu tej czynności. Jak zrobicie to 1 raz, będziecie wiedzieć o czym mówię:)
Ryżowy płatek delikatnie przenoszę na talerz i po koleiwszystkie układam na nim wszystkie składniki:

1. smaruję płatek serkiem, robię to palcami ponieważ nożem przez to, że jest mokry to bardzo trudne
2. rzucam na serek 2 krople oleju sezamowego, bez znaczenia gdzie
3. posypuję prażonym czarnym sezamem
4. posypuję liśćmi roszponki
5. układam paski rzodkiewki TYTAN
6. posypuję wiórami chrzanu, który ucieram na tarce do parmezanu
7. pora na plastry podpiekanego z 1 strony sashimi  z łososia
8. ostatnia czynność - listki świeżego oregano

Koło ryżowe ze wszystkimi pysznościami roluję i powstaje -  Spring Roll

2 słowa o łososiu. Kawałek +/- 200g. tnę bardzo ostrym nożem na cienkie plastry wzdłuż. Rozgrzewam patelnie to maximum i wrzucam plastry łososia dosłownie na 1min. tak aby lekko się przysmażył na własnym tłuszczu - tylko 1 strona.

Spring Roll dla Pawła i każdego kto lubi łososia jest bardzo delikatny w smaku i strukturze. 
To co najfajniejsze w tym pomyśle na "kanapkę" to to, że można do środka włożyć wszystko co chcemy i zawinąć:) Uwaga! papier ryżowy jest przepyszny ale również bardzo delikatny, łatwo się drze:)

Pawełku mam nadzieję że wiesz  jak to smakuje:) do tej sztuki łososia kawał dobrej muzyki  "Wake Me Up Before You Go-Go" by Wham:))))))


 




smacznego

*

czwartek, 25 kwietnia 2013

kanapka # 62

 1.   bułka kajzerka
 2.   jajka przepiórcze
 3.   jogurt grecki gęsty
 4.   serek typu philadelphia
 5.   liście świeżej bazylia
 6.   oliwki
 7.   marchew
 8.   musztarda
 9.   olej sezamowy
10. masło
11. tabasco
12. pieprz świeżo zmielony
13. sól



Kolejna urodzinowa kanapka i w dalszym ciągu wiosna:) 
Kanapka # 62 prezent dla Pero - byk z 26 kwietnia. Przyznaję się, że do takiej kompozycji smaków zainspirował mnie sam Jamie Oliver :) już nie mogłam się doczekać kiedy to powtórzę po swojemu.



Serek miksuję z dużą ilością liści świeżej bazylii. Robi się zielono. Dorzucam kilka oliwek dla przełamania smaku. Miałam akurat w domu oliwki z tzw. wkładem: zielone z migdałami a czarne z kaparami - bez większego znaczenia. Chodzi po prostu o smak oliwki. Dressing doprawiam dla ostrości kilkoma kroplami tabasco. Do wszystkiego dodaję odrobinę gęstego, greckiego jogurtu. Podejrzałam jak kiedyś zrobił tak Jamie Oliver:))
Prześliczne, malutkie jajka przepiórcze, które wyglądają jak biżuteria gotuję na twardo.
Marchewkę trę na bardzo drobnej tarce do parmezanu. Łączę ją z musztardą i przyprawiam 3,4 kroplami oleju sezamowego. Zaczaruje to smak tej marchewkowej musztardy.
Pieprz w ziarenkach rozcieram w moździerzu. Mam wrażenie że jego smak jest wówczas jeszcze bardziej intensywny niż ten który jest świeżo mielony w młynku. 



Kajzerkę kroję na małe kromki porzecznie. Smaruję je masłem, serkiem bazyliowym i marchewkową musztardą. Na to układam połówki jajeczek.
Wszystko posypuję roztartym pieprzem, solą i dekoruję najmniejszymi listkami bazylii.

Pero to wilk morski! Nie pływa, ale tak się ubiera:) i ma brodę..

Pero życzę Ci wszystkiego... i przesyłam piosenkę "Ava Adore" The Smashing Pumpkins































smacznego

*

niedziela, 7 kwietnia 2013

kanapka # 57

1.   chleb pszenny typu "lubelski"
2.   dynia
3.   serek kozi
4.   rukola
5.   dżem figowy
6.   figi świeże
7.   oliwa z oliwek
8.   olej sezamowy
9.   chili
10. sól



Kanapkę # 57 robię z myślą o Rudej. Nie raz, nie dwa uratowała mi dziewczyna skórę!!! 
W przenośni i dosłownie:) Stąd dbałość o szczegóły jest duża. Marta poprosiła min.o figi.
Bardzo proszę figi są! mimo że z figami raczej nic wspólnego nie mają:) ... no może wyglądają podobnie

Dynię obieram ze skóry, wycinam środek i kroję na kostkę dość drobną. Wkładam do naczynia aby ugotować ją na parze.
Na patelni rozgrzewam odrobinę oliwy z co najmniej 2,3 łyżkami dżemu figowego, próbuję połączyć to ze sobą. Ugotowaną dynię przerzucam na patelnię, dosypuję płatki chili i "smażę" moment. Chodzi o to aby dżem z oliwą "oblepił" ugotowane kosteczki. Dolewam małą łyżeczkę oleju sezamowego - dla specjalnego smaku!!!
Użyłam dżemu ponieważ figi, które udało mi się dostać nie bardzo są słodkie, a w tej kanapce odrobina figowej słodyczy jest niezbędna:) Ruda to rozkoszna dziewczyna!!!
Gdyby robić tą kanapkę latem w Grecji np. gdzie figi rosną na drzewach przy ulicy jak u nas jabłka i są przesłodkie, o dżemie można zapomnieć!!



Kromki chleba kładę na patelni grillowej aby były lekko chrupiące.
Usmażoną dynię w dżemie figowym przekładam na pieczywo, przekładam listkami rukoli. Gdzie nie gdzie dokładam serek kozi, w sumie tyle ile lubimy:)
Wszystko dekoruję do zdjęcia:) moja nie słodką figą i posypuję do zjedzenia szczyptą soli.

Życzenie Marty wykonane! a na liście życzeń Marta odhaczona!

Dla Marty nie może być nic innego jak "Pure pleasure Seeker" by Roisin Murphy from Moloko





smacznego

*

środa, 28 listopada 2012

kanapka # 28


1.   chleb razowy na zakwasie
2.   liście świeżego szpinaku 
3.   orzechy włoskie
4.   płatki kokosowe
5.   kandyzowane mango
6.   czarny sezam
7.   pieprz syczuański
8.   miód
9.   olej sezamowy


Kanapka # 28 for Eva from Mike. Nie znam Evy ale Mike chyba ja lubi:)
Bardzo prosta do zrobienia kanapka a do tego pięknie pachnie.

Liście szpinaku myję i gotuję dosłownie 2 min na parze. Wszystkie bakalie wrzucam na patelnie aby lekko się uprażyły. W domu zaczyna przepięknie pachnieć kokosem... 
Pieprz rozcieram w moździerzu.

Łączę ze sobą delikatnie liście szpinaku i bakalie. Zalewam sosem z miodu i oleju sezamowego... i co ? i po prostu koniec:) Może jeszcze jedna mała sugestia dotycząca sosu. Olej sezamowy ma intensywny smak, trzeba uważać aby z nim nie przesadzić:)

poniedziałek, 5 listopada 2012

kanapka # 22


1.   chleb pełnoziarnisty
2.   pierś z indyka
3.   gęsty sos balsamiczny
4.   migdałowe płatki
5.   kandyzowana skórka pomarańczy
6.   daktyle
7.   3 krople tabasco - dosłownie
8.   olej sezamowy
9.   świeża melisa, może być również mięta
10. świeża pomarańcza


Kanapka # 22 jest wielkim wyzwaniem. Jest robiona na życzenie Wielkiej, Uznanej i Kochanej przez wszystkich Kucharzycy:) Kanapka dla Moniki. Tylko 2 słowa: indyk słodki...


Indyk słodki... słodziutki Pan Indyk... Ok Monika! będzie to indyk na słodko:)
Pierś z indyka kroje na cienkie paseczki i marynuję w gęstym sosie balsamicznym z listkami świeżej melisy. +/- 3 godziny, pewnie można dłużej...  To jest moja podstawa i główny bohater.
Słodkiego towarzysza przygotowuję przede wszystkim z daktyli. Wkładam je do miksera razem z kandyzowaną skórką pomarańczy, która też jest słodka ale również lekko kwaśna. Dolewam oleju sezamowego o bardzo specyficznym smaku, dla tego trzeba uważać z ilością. Trochę migdałowych płatków i dosłownie 3 krople tabasco dla przełamania smaku. Miksuję - idzie bardzo opornie, więc dolewam taką ilość wody aby mikser zaczął pracować tak jak trzeba:) Smak dla mnie zaskakujący i bardzo ciekawy, zwłaszcza dzięki ostrej nucie tabasco! Do gotowej masy dodaję jeszcze trochę kandyzowanej skórki - dla zróżnicowania konsystencji.






Paski indyka grilluje. Ponieważ są cienkie mogę to zrobić szybko na dużym ogniu.
Kromki chleba również układam na patelni grillowej. Następnie jeszcze ciepłe smaruję pastą daktylową i układam na nich kawałki mięsa, pomiędzy które wkładam listki świeżej melisy. Można też użyć mięty i tak też chciałam zrobić. Miałam w domu zioło i byłam pewna że jest to mięta, ale okazało się inaczej. I wyszło to kanapce na dobre! Melisa bowiem nadała całości nieoczekiwanego smaku. Na koniec prażę migdałowe płatki. Posypuję nimi gotową kanapkę, dorzucam na wierzch kilka kawałków kandyzowanej skórki i wszystko spryskuję sokiem ze świeżej pomarańczy. 
jej... Monika mam nadzieję, że zrobisz tą kanapkę w swojej praskiej kuchni i będzie Ci smakować:)

...i specjalnie dla Ciebie: "Venus As A Boy" by Bjork

http://www.youtube.com/watch?v=J1Rd7zrvW7k





smacznego

 *